Jak hodujemy masterprompt — przegląd metod
30 października 2026, 05:35. Przegląd metod samouczenia promptów i zespołów agentów oraz projekt naszego silnika ewolucji. Plan liczby rund, wariantów i przebiegów dostaniecie po kalibracji, z liczbami z prawdziwych pomiarów.
Co sprawdziliśmy
Najlepsze znane metody samouczenia promptów i zespołów agentów: GEPA i DSPy, OpenEvolve, ShinkaEvolve, AlphaEvolve, ADAS, AFlow, MASS, PromptBreeder, EvoPrompt, TextGrad, Darwin Gödel Machine, ACE i kilkadziesiąt nowszych prac z 2025–2026, do tego statystykę ocen przy dużym szumie, wiarygodność sędziów AI i to, jak ewolucja potrafi „oszukać” ocenę. Dziewięć równoległych badań na źródłach (artykuły, kod, dokumentacja).
Najważniejsze wnioski
- Żadna gotowa biblioteka nie pasuje jako rdzeń. Wszystkie zakładają tysiące szybkich, powtarzalnych ocen. U nas jedna ocena to przebieg agenta trwający od kilkudziesięciu minut do wielu godzin, z dużym rozrzutem wyników. Budujemy więc własny, mały silnik, a z gotowych metod kopiujemy to, co działa.
- Największym wrogiem jest szum, nie brak pomysłów. Gdy wygrywa „najwyższy wynik w rundzie”, wygrywa szczęściarz: w symulacji taka ewolucja w miejscu cofała się, a w dzienniku pokazywała duży postęp. Dlatego mistrz jest oceniany od nowa w każdej rundzie, a zmienia się tylko wtedy, gdy pretendent wygra z nim wyraźnie, na tych samych produktach.
- Poprawki muszą wynikać z konkretnych błędów i być małe. Najlepiej działa analiza przebiegów („co poszło źle i dlaczego”) i kilka punktowych zmian z dowodami. Przepisywanie całego promptu potrafi go zniszczyć (w jednym badaniu długi plik skurczył się do kilku zdań, a wynik spadł).
- Sędziów AI da się oszukać. Pusta odpowiedź potrafi „wygrać” w popularnych rankingach, a mocne modele same szukają luk w ocenie. Dlatego twarde sprawdzenia (czy CAD się otwiera, czy części z BOM istnieją, czy obliczenia się zgadzają) ważą więcej niż opinie sędziów, a część sędziów, produktów i Wasze ankiety nigdy nie służą do wyboru — tylko do kontroli.
- W zespołach agentów liczy się sprawdzanie i porządek, a nie liczba agentów. Równoległa praca pomaga przy szukaniu i porównywaniu, a szkodzi przy ściśle powiązanym projektowaniu. Każdy plik ma jednego autora; agenci rozmawiają bezpośrednio, ale w uporządkowanej, logowanej formie. To wspiera uwagę Marcina o eskalacji, ale pokazuje też, że swobodny „czat wszystkich ze wszystkimi” kosztuje dużo i niewiele daje.
Jak będzie działać nasza ewolucja (w skrócie)
- Runda otwarcia: 12 naprawdę różnych sposobów organizacji zespołu (od jednego mocnego inżyniera, przez turniej koncepcji i zespoły z „czerwoną drużyną”, po potok sterowany skryptem) plus oba punkty zerowe, na zadymiarce i lampie, tanio (wymagania + koncepcja).
- Kolejne rundy: mistrz, jego najbliższy rywal i 3–4 nowe warianty z analizy błędów i łączenia cech; jeden produkt stały przez ok. 4 rundy plus jeden rotowany; co 3–4 rundy pełne projekty finalistów.
- „Lepszy” znaczy lepszy ponad szum; mniejsza różnica to remis. Kończymy, gdy przez kilka rund nic nie wygrywa wyraźnie (nie wcześniej niż po 6 rundach, najpóźniej po 20).
- Na koniec sprawdzian na produktach, których ewolucja nigdy nie widziała.
Co musi pokazać kalibracja
Ile wynosi szum jednego przebiegu, ile trwa i kosztuje projekt oraz czy tania ocena (koncepcja) przewiduje wynik pełnego projektu. Od tego zależy, ile przebiegów dostaje każdy wariant. Wstępny szacunek: ok. 300 tanich i ok. 60 pełnych przebiegów, około tygodnia na jednej maszynie lub 3–4 dni na dwóch (szacunek do potwierdzenia po kalibracji).
Gdzie jesteśmy na drodze do 100 kampanii
Mamy plan silnika, który wyhoduje masterprompt do projektowania — pierwszy krok z trzech (projekt, marketing, wybór produktów), zanim powstanie 100 kampanii; kalibracja punktów zerowych trwa.